Development, Leadership, Turkus
16 listopad 2016
Praktyki Turkusu (2) – dążenie do pełni
Praktyki Turkusu (2) – dążenie do pełni

Dążenie do pełni, drugi filar, o który opiera się Turkus, to możliwość pozostania takim człowiekiem, jakim się naprawdę jest. Zasady i założenia Turkusu pozwalają ludziom pozostać autentycznymi. Spójność (ang. integrity), rozumiana jako autentyczność, szczerość, uczciwość, prostolinijność  to jedna z najbardziej poszukiwanych cech dzisiejszego lidera.

„Racjonalność jest królem, natomiast emocjonalne, intuicyjne i duchowe aspekty pracowników wydają się nie na miejscu i są niemile widziane”. Turkusowe organizacje wdrażają praktyki, które zachęcają byśmy wrócili do wewnętrznej pełni i wnieśli do pracy wszystko czym jesteśmy. Chcemy być lubiani, pragniemy być doskonali, nosimy maskę nazywając ją profesjonalizmem. Bycie sobą to jest coś cennego i tak postrzegają to organizacje Turkusu, tworząc bezpieczne i otwarte środowiska pracy. Jakże często jednak słyszymy: „skupmy się na merytoryce i uspokójmy emocje”. Takie zachowania charakteryzują inżynierskie przywództwo Oranżu Osiągnięć, czyli koncentrację na wynik oraz racjonalizm i brak zaufania do emocji.

Nie wystarczy spisanie wartości, aby wprowadzić je w życie. Turkusowe organizacje posiadają praktyki pielęgnowania rozmów na temat wartości i podstawowych zasad. Jeśli na stronach widnieje „współpraca”, to czy rzeczywiście wszystkie działania i zachowania to potwierdzają? Zgodnie z angielskim „walk the talk”. Fundamentem współpracy jest zaufanie, a to wymaga otwartości i szczerości. Czy rzeczywiście mówimy sobie prawdę, czy nie obgadujemy kolegów i koleżanek za ich plecami? Czy nie rozsiewamy plotek? Czy dajemy sobie nawzajem informację zwrotną, czy ją przyjmujemy? Czy przyznajemy się do popełnionych błędów? Czy jesteśmy spójni? A co z naszymi obietnicami – może coś komuś potwierdziliśmy, a potem się z tego wycofaliśmy? Czy zawsze działamy z pozytywną intencją? Myślę, że wiele organizacji ma z tym problem – na ścianie wisi obrazek współpracującego zespołu np. jacht z załogą, ale niewiele za tym idzie w kontekście działania. Rozmowy o zaufaniu i zachowaniach je wspierających są trudne, szczególnie, że operując z różnych poziomów świadomości różnie zaufanie rozumiemy. Z mojego doświadczenia wynika, że albo takiej rozmowy nie podejmujemy uważając to za coś oczywistego, a co za tym idzie stratę czasu. Albo, kiedy jednak uda nam się do takiej dyskusji doprowadzić, spisać i podpisać zasady z niej wynikające to często za chwilę je łamiemy.

Pełnia czasami domaga się konfliktu, ale nie musi on być destrukcyjny. Większość konfliktów jest wzniecanych przez EGO, dużo mniej przez duszę, a to roszczenia duszy są bardziej wymagające i surowe. Jeśli chcemy tworzyć lepsze organizacje musimy zaryzykować mówienie prawdy duszy i zmierzyć się z konfliktami, które z tego mogą wyniknąć.  Kiedyś usłyszałam takie powiedzenie „prawda jest jak poezja, niewiele osób ją lubi”.  Często nie ujawniamy kontrowersyjnych poglądów w celu bycia lubianym lub dominującym, łatwo też wtrącamy się w cudze życie lub pozwalamy na to innym. Chociaż w moim domu nie było rozmów na temat innych, to często przysłuchiwałam się im podczas wizyt i spotkań. Co jakiś czas docierały też do mnie cudowne recepty na cudowne życie, moje życie. Obecnie w Polsce obserwujemy starcie Bursztynu (niebieski wg. Gravesa) z Pomarańczem. Rządzący i cała rzesza ich wspierających, którzy reprezentują poziom Bursztynu (taka jest w większości Polska, dlatego też tak duże poparcie partii rządzącej) mówią nam co i jak mamy robić, dzielą nas na grzeszników i świętych, najlepiej wiedzą co jest moralne. To typowe zachowania światopoglądu bursztynowego (niebieskiego). Trudno się z tym pogodzić wszystkim innym, którzy już są wyżej w ewolucyjnym rozwoju świadomości. „Upraszczając, w Konformistycznym Bursztynie ludzie, którzy widzą świat inaczej to heretycy, których należy sprowadzić na jedyną prawdziwą drogę. W Konformistycznym Bursztynowym społeczeństwie status kobiety, homoseksualisty, „niedotykalnego” czy wolnomyśliciela, może się okazać, mówiąc oględnie, mało przyjemny”.

Jak sobie Turkus radzi z konfliktem ? Pierwsza praktyka to identyfikować i ujawniać napięcia. Stanąć i powiedzieć wprost, prosto w oczy osobie, z którą się nie zgadzamy, czy podejrzewamy o złamanie zasad. To jednak bardzo trudne, więc Turkusowe organizacje tworzą specjalne przestrzenie, które ułatwiają  ujawnienie utrzymujących się konfliktów. Na przykład RHD raz w miesiącu organizuje „spotkania –izmów”. Każdy kto czuje, zauważył, że jest problem związany z rasizmem,  seksizmem, czy innym –izmem przynosi go na spotkanie. Drugi rodzaj praktyki to dobrze zdefiniowany proces rozwiązywania konfliktów. To jednak może nie wystarczać i często unikanie konfliktu staje się głównym problemem organizacyjnym. Z pomocą przychodzą tu szkolenia z Komunikacji Bez Przemocy. „W Sounds True wszyscy zatrudnieni mają okazję nauczyć się prostego, trzyetapowego procesu trudnej rozmowy: 1. Oto, jak się czuję. 2. Oto, czego potrzebuję. 3. Czego ty potrzebujesz?”

Dużo można dowiedzieć się o organizacji z obserwacji jej przestrzeni biurowej. Kiedyś pracowałam w firmie, gdzie w toaletach zarządu i dyrekcji był biały papier toaletowy, w pozostałej części biur, szary, a na produkcji nie sprawdzałam. W FAVI, Jean-Francois Zobrist odwrócił symbole statusu. Po remoncie najładniejsze toalety przeznaczył dla klientów, trochę mniej luksusowe chociaż na poziomie czterogwiastkowego hotelu znalazły się na hali produkcyjnej, natomiast toalety dla pracowników biurowych pozostały zwyczajnie czyste i funkcjonalne.

W Turkusie wszyscy mają taką samą podstawową wartość. Nie ma stanowisk, a role są płynne. Rekrutację do zespołu przeprowadzają członkowie tego zespołu. Każdy nowo zatrudniony pracownik zostaje przeszkolony, a „trenerami nierzadko zostają też sami pracownicy. Znają swój zespół, znają potrzeby innych i czują potrzebę podzielenia się własnym doświadczeniem, czy wiedzą. Mają świadomość tego, jak rozmawiać ze swoim zespołem i czym go zainteresować”. Regularna informacja zwrotna i pełna szacunku konfrontacja jest kluczowa dla rozwoju. Jesteśmy ludźmi, więc niepowodzenia się nam zdarzają. Omawiamy je więc otwarcie i wyciągamy z nich lekcje. W Turkusie skupiamy się też na silnych stronach, a nie słabościach, bardziej na szansach niż problemach.

Podsumowując, miejsca pracy, w których możemy być autentyczni, nie boimy się pokazywać jacy naprawdę jesteśmy, uwalniają pokłady energii i kreatywności.

Artykuły powiązane:

 

 

 

2
No Comment 2 , , , , ,

There are 0 comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *